Najlepsze wypieki z dostawą we Wrocławiu i całej Polsce - zadzwoń i zamów

793 700 560

Monika Mastyk
Monika Mastyk

Czy bezglutenowe znaczy zdrowe?

211

Dieta bezglutenowa przez niektórych postrzegana jest wyłącznie w kategorii przemijającej mody lub nawet fanaberii 'fit elit'. Inni natomiast odstawienie glutenu postrzegają jako remedium na ich dolegliwości trawienne, ospałość i słabe samopoczucie. Czy dieta bezglutenowa jest zdrowa czy raczej eliminacja tego składnika może się dla nas źle skończyć? Czy gluten ma wartości odżywcze i czy jest nam do czegokolwiek potrzebny?

W czym znajduje się gluten i czym on jest?

Gluten to grupa kilku różnych białek występująca w niektórych zbożach.  Znajdziemy go w pszenicy, życie i jęczmieniu, a także w starych odmianach pszenicy takich jak orkisz, płaskurka czy kamut. W połączeniu z wodą zachowuje się jak klej. Dzięki swoim właściwościom pozwala uzyskać miękkie, sprężyste wypieki, które się nie kruszą i dłużej zachowują świeżość. Często występuje też jako dodatek zagęszczający do zup, sosów i wszelkich przetworów, czasem wymieniony w składzie produktu jako białko pszenne, a czasem jako mąka pszenna. W wyekstrahowanej formie znany jest jako ‘seitan’ i używany jest przez niektórych w diecie wegańskiej jako źródło białka.

Częste wątpliwości budzi owies, który sam z siebie nie jest zbożem zawierającym gluten, jednak ze względu na zanieczyszczenia krzyżowe podczas samej uprawy często zawiera spore jego ilości. Dla osób chorujących na celiaklię lub mających alergię lub nadwrażliwość na gluten dobrym wyborem mogą się okazać łatki owsiane z certyfikowanych bezglutenowych upraw. 

Czy gluten nam szkodzi i jak się o tym przekonać?

Teoretycznie najprostszym sposobem, żeby się przekonać czy gluten nam szkodzi, jest wykluczenie go z diety na okres kilku tygodni. Po tym czasie włączając do naszego menu produkty glutenowe na kilka dni jesteśmy w stanie zaobserwować reakcję naszego organizmu na to białko.

Niestety dla kogoś, kto do tej pory nie interesował się tym tematem łatwiej jest to powiedzieć niż zrobić. Wiele osób dopiero na tym etapie zdaje sobie sprawę, w jak wielu produktach występuje gluten i że 90% spożywanych zbóż stanowi pszenica. Makarony, naleśniki, gofry, pierogi, kluski, chleb, bułki – to wszystko wydaje się takie różnorodne, a jednak wytworzone jest zazwyczaj z tego samego składnika – pszenicy.

Druga fala niemiłego zaskoczenia przychodzi, kiedy dowiadujemy się, że duża ilość sosów, zup i panierek też bazuje na pszenicy. 

Jest jednak wiele potencjalnych korzyści, które możemy odnieść z takiego eksperymentu. Po niedługim czasie na pewno będziemy w stanie ocenić jak nasz organizm zareagował na ponowne wprowadzenie do diety zbóż zawierających gluten poprzez obserwowanie takich objawów jak niestrawność, wzdęcie (szczególnie w dolnej części brzucha), ból głowy, mniejsza sprawność umysłowa (tzw. ‘brain fog’), wysypki i inne dolegliwości.

Warto również obserwować pozytywne zmiany w samopoczuciu podczas okresu odstawienia glutenu. Bardzo często zdarza się, że poprawia nam się humor, jakość snu i koncentracja, a także zmniejsza się odczucie senności po posiłku. Nie jest to zaskakujące, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że gluten działa na mózg jak opiaty. 

Inną olbrzymią korzyścią z wykonania takiej próby jest wzrost naszej świadomości żywieniowej. Wykluczając gluten choćby na krótki czas, zdajemy sobie sprawę z tego, w jak dużym stopniu dieta większości społeczeństwa opiera się na jednym zbożu, które przez lata zostało mocno zmodyfikowane. Dzięki temu mamy szansę urozmaicić dietę a tym samym poprawić swoje zdrowie przez włączenie do codziennego menu zbóż naturalnie bezglutenowych, których wybór i właściwości zdrowotne są naprawdę zaskakujące. 

Jeśli nie gluten, to co?

Na to pytanie można by odpowiedzieć dosyć przewrotnie, w dwóch słowach – wszystko inne.

Najbardziej zaskakującym w całej bezglutenowej dyskusji jest fakt, że mamy dostęp do ogromnej różnorodności zbóż i roślin naturalnie bezglutenowych takich jak gryka, proso, owies, ryż, kukurydza, amarantus czy komosa ryżowa. Każde z nich posiada wiele różnorodnych właściwości i wartości odżywczych, które mogą składać się na zbilansowaną dietę i przyczyniać się do naszego zdrowia.

Jednak z jakiegoś powodu świat koncernów spożywczych drży na myśl, że konsumenci mogliby zniechęcić się do pszenicy lub zacząć podejrzewać, że może być dla nich szkodliwa. Odkładając na moment na bok kwestię alergii czy nadwrażliwości na sam gluten warto pochylić się nad ‘nowoczesną’ pszenicą. Przez lata była ona modyfikowana genetycznie lub, jak to ładnie brzmi, ‘uszlachetniana’, by rosła kilka razy szybciej, dawała kilka razy większe plony i zawierała więcej glutenu.

Jednocześnie tam gdzie zysk stoi na pierwszym miejscu, tam nie ma miejsca na straty. Minimalizowane są one przez chemiczne opryski, które są dużo bardziej szkodliwe niż sam gluten. Mowa tu o popularnym dodatku do wielu środków chwastobójczych, jakim jeśli glifosat. Na jego temat toczy się już od kilku lat zagorzała dyskusja, która nawet zakończyła się przyznaniem wielomilionowego odszkodowania obywatelowi USA, za zachorowanie na wywołaną glifosatem chorobę nowotworową. Jednak oficjalnie nie jest on w Polsce zakazany i biorąc pod uwagę możliwości lobbystyczne koncernów, długo jeszcze nie będzie. Nasze zdrowie pozostaje więc jedynie w naszych rękach i najlepszym sposobem na zadbanie o nie jest podejmowanie świadomych decyzji żywieniowych. 

Czy tolerując gluten powinniśmy go jednak unikać?

Na pewno powinniśmy unikać produktów wytworzonych przemysłowo z mąki pszennej. Dotyczy to nas wszystkich, nie tylko osób nadwrażliwych na gluten. Przemysłowe pieczywo, makarony, chrupki, sosy, ciastka i wszystkie inne fabryczne wynalazki – włączanie ich do codziennej diety może okazać się dla nas zgubne.

Warto próbować nowych składników, nowych smaków i połączeń, żeby znaleźć coś dla siebie. Niektórym łatwiej będzie wprowadzić zmiany od razu, inni będą woleli podzielić tę drogę na mniejsze etapy i stopniowo rezygnować z poszczególnych dań lub znajdować dla nich zdrowsze zamienniki. Kiedy zasmakuje nam nowy sposób odżywiania i dbania o swoje zdrowie polecam przyjrzeć się jeszcze dwóm składnikom, bez których przemysłowe jedzenie by nie istniało: mleko w proszku i cukier.

Rezygnując z zaledwie trzech składników możemy zrobić w naszym sposobie odżywiania niezłą rewolucję, która na pewno się nam zdrowotnie opłaci. Wtedy, jeśli nie stwierdziliśmy nietolerancji lub alergii na gluten, śmiało możemy korzystać z takich produktów jak chleb żytni na zakwasie, kasza jęczmienna czy mąka orkiszowa. Warto jednak postawić na domowe wypieki (lub takie ze sprawdzonych źródeł) i dbać o urozmaicenie. 

Jakie produkty bezglutenowe wybierać?

Na sklepowych półkach możemy znaleźć sporą ilość wysoko przetworzonych, hermetycznie zapakowanych chlebów, bułek i ciastek. Nie dość, że nie grzeszą one smakiem, to dodatkowo nieraz przerażają składem. Największym nieporozumieniem jeśli chodzi o ich skład jest skrobia pszenna bezglutenowa. Jej spożywanie mija się z celem zdrowej diety opartej na różnorodności naturalnych, nieprzetworzonych produktów. Jest to składnik pochodzący od tej samej modyfikowanej pszenicy, a dodatkowo po przejściach przez procesy chemiczne, które pozwalają na uzyskanie tzw. ‘bezpiecznego produktu’, bez śladowych ilości glutenu.

Przemysłowe wyroby bezglutenowe często też sporo konserwantów, wysoką zawartość cukru i niską zawartość błonnika. Spożywanie odpowiedniej ilości błonnika w diecie jest niezmiernie ważne, jednak dieta bezglutenowa nie ustępuje tu diecie glutenowej. To nie w glutenie lub jego braku należy upatrywać różnicy, a w wielu innych produktach, które składają się na nasze codzienne menu (takich jak warzywa, owoce i strączki). Wiele tradycyjnych makaronów, klusek, pierogów, naleśników i tym podobnych dań przygotowanych jest z mąki typu 500 lub podobnej, co oznacza, ze została ona w bardzo dużym stopniu oczyszczona z łuski zawierającej błonnik.

Ten sam problem napotykamy często patrząc na skład paczkowanych produktów bezglutenowych. Bardzo często składają się one w większości z mąki lub skrobii kukurydzianej oraz mąki z białego ryżu. Nie są to złe składniki same w sobie i siłą rzeczy będą znajdowały się w większości produktów bezglutenowych. Warto jednak zadbać o to, by były uzupełniane lub przeplatane bardziej wartościowymi mąkami, takimi jak mąka gryczana, jaglana, mąka z brązowego ryżu oraz mąkami niezbożowymi takimi jak mąka z cieciorki, migdałowa czy na przykład kasztanowa. 

Wracając do pytania postawionego na początku artykułu myślę, że możemy z czystym sumieniem stwierdzić, że bezglutenowo zazwyczaj znaczy zdrowo. Zazwyczaj, jednak nie zawsze. Wszystko zależy w tym wypadku od naszej świadomości dotyczącej produktów na sklepowych półkach oraz wyborów, jakich dokonujemy na co dzień. Z pewnością zdrowo jest urozmaicić swoją dietę o pełne spektrum produktów naturalnie bezglutenowych. Nasze ciało nam za to podziękuje.  

A jak wygląda Twoja dieta jeśli chodzi o gluten i pszenicę? Ciekawa jestem na jakim etapie jesteś i jakie masz doświadczenia. Napisz parę słów w komentarzu co okazało się dla  największym wyzwaniem na tej drodze. A może masz jakieś sukcesy, którymi chciałbyś się podzielić?

0
preloader